TERRA INNOMINATA / Marcin Kuran
Klasztor OO. Dominikanów ul. Dominikańska 1A, Lublin, Lubelskie, PolandPejzaż (jak i cała fotografia) – nigdy nie jest obiektywny. Możemy tylko negocjować ilość osobistej wizji.
Pejzaż (jak i cała fotografia) – nigdy nie jest obiektywny. Możemy tylko negocjować ilość osobistej wizji.
Jest to projekt fotograficzny stanowiący przestrzeń do intymnej konfrontacji z historią, pamięcią i wszechobecną pustką. Bartosz Frątczak bazując na dokumentach fotograficznych oraz autorskich interpretacjach, zaprasza widzów do refleksji nad erozją pamięci, manipulacją historią i emocjonalnymi konsekwencjami życia w cieniu przeszłości.
Artysta, mieszkający w Wilnie zaczął eksplorować ślady przeszłości, nie tylko te widoczne, ale i te, które zostały wymazane. Fotografie balansują między dokumentem a interwencją artystyczną, ukazując procesy zanikania, transformacji i reinterpretacji przeszłości.
Choć punktem wyjścia jest Litwa, narracja mogłaby równie dobrze odnosić się do Szczecina, z okolic którego autor pochodzi. „Wymazywanie” nie jest bowiem opowieścią o jednym miejscu, ale o uniwersalnym mechanizmie pamięci i zapominania, o tym, jak człowiek współistnieje z historią – niewidzialną, a jednak wszechobecną, nieustannie kształtują nasze życie.
Tengri jest niebem. Tengri od wieków prowadziło swoje dzieci i ich stada przez
morze stepu. Tak, by nie zgubili swej drogi w przestrzeni i czasie.
Wystawa ZADRA prezentuje fotografie, które powstały z potrzeby porozumienia z przyrodą. Zatrzymują nas, dając obietnicę rozmowy twórczyni z otaczającym ją światem.
Woda i wiatr potrafią rzeźbić. Niosąc ze sobą piasek i odpowiednio długo oddziałując na skałę tworzą formy abstrakcyjne,
Gdy ktoś mnie pyta dlaczego fotografuję, odpowiadam zazwyczaj: bo jestem wolnym człowiekiem, płacę podatki a fotografowanie jest dozwolone.
Wystawa „Przejście” Waldemara Kasprzaka to fotograficzna refleksja nad pamięcią, nieobecnością i symbolicznym odejściem. Cykl składa się z trzech zdjęć wykonanych na terenie byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego na Majdanku.
Ta wystawa nie opowiada historii. Nie narzuca interpretacji. Jest zaproszeniem do milczenia.
Do zatrzymania wzroku i myśli. Do wejścia w przestrzeń, gdzie faktura staje się modlitwą, a cień ma więcej do powiedzenia niż światło.
Fotografie Leszka Mądzika nie przedstawiają – one dotykają.
to opowieść obrazem o tym, że przeciwieństwa nie muszą się wykluczać. Że światło potrzebuje cienia, a cisza istnieje tylko dzięki dźwiękowi. Prezentowane fotografie budowane są na napięciu między negatywem a pozytywem – nie po to, by ukazać konflikt, lecz współistnienie. Jak dzień i noc, jak wdech i wydech – różne, ale nierozłączne.
Inspiracją dla tego cyklu stała się spokojna mądrość filozofii Wschodu. W centrum nie znajduje się rozwiązanie, lecz pytanie. Prace otwierają przestrzeń do zatrzymania się i spojrzenia na to, co przeciwne, jak na dwie strony tej samej rzeczywistości. Równowaga nie rodzi się tu z jednolitości – lecz z przyjęcia i oswojenia napięcia. Z dostrzeżenia, że różnica może być źródłem sensu.
Czy na planie filmowym potrzebny jest fotograf? Okazuje się, że tak! Z tego tekstu dowiesz się, czym zajmuje się fotosista, co musi umieć,